I ja tu byłem!

Umieść nowy wpis w Księdze gości

 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone jako * są wymagane.
Może się tak zdarzyć, że wpis będzie widoczny w Księdzie gości dopiero po tym jak go przejrzymy.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usuwania, lub nie publikowania wpisów.
Paweł napisał/a 25 czerwca 2017:
Świetne miejsce do spędzenia urlopu!
Adam napisał/a 3 października 2016:
Dziękuję wszystkim gościom, których miałem przyjemność przyjmować w tym roku. Dziękuję tym, którzy chcieli się podzielić swoimi wrażeniami.

Pozdrawiam Was wszystkich i zapraszam ponownie.
Ola i Michał napisał/a 3 sierpnia 2016:
Po raz kolejny zawitaliśmy w gościnne progi Guzkówki. Po kilku dniach nad morzem w kakofoni, rogardiaszu i wszechobecnej tandecie, cudownie było poddać sie urokowi tego miejsca. Nadmienić trzeba, że miejsce posiada cudowne otoczenie a gospodarz czyni wszelkie starania by dla ciala i dla ducha strawy nie zabrakło. Dzieci zachwycone możliwością organizowania zabaw na wolnym powietrzu i korzystania z pokoju zabaw. Radość wymalowana na twarzach naszych pociech po grzybobraniach zakończonych pełnymi koszami leśnych darów - bezcenna. Żal było opuszczać to wspaniałe miejsce, gdzie z roku na rok czujemy się bardziej u siebie. Symfonia smaku potraw przygotowywanych przez Pana Adama i slow life - gorąco polecamy. Już planujemy kolejną wizytę, tym razem w jesiennej scenerii… Do zobaczenia.
Iwona i Józef napisał/a 14 lipca 2016:
Do Guzkówki wpadliśmy tylko na 3 dni w połowie lipca. Miejsce nas zauroczyło. Otoczenie lasu, bliskość jeziora, przyjazny dom no i pyszne jedzenie to atuty tego miejsca. Dużym plusem jest zewnętrzny taras z zadaszeniem gdzie można spożywać posiłki niezależnie od pogody. Wspólne posiłki integrują gości.

Polecamy wędzone pstrągi,które wędzi właściciel- Pan Adam.

Mamy nadzieję jeszcze tam powrócić.

14 lipiec 2016
Maciej napisał/a 18 czerwca 2016:
W piękny czerwcowy weekend udało nam się spędzić wraz z rodziną (21 miesięczny bąbel + rodzice moi + rodzice żony) łącznie 3 dni w progach Pana Adama.. Jesteśmy wszyscy pod wielkim wrażeniem tego jak można wysoko wywindować określenie Agroturystyka.. Wspaniałe miejsce, niesamowita kuchnia Gospodarza oraz niezwykła dbalość oszczegóły przedefiniowała agroturystykę w naszych oczach.. PS. koniecznie zamawiajcie pstrąga:)
Mateusz napisał/a 17 czerwca 2016:
Przepiękne miejsce !
Pankracy napisał/a 16 października 2015:
Guzkówka jest naprawdę super, to prawdziwie Dom Gościnny.
Bartosz napisał/a 14 października 2015:
Przepiękne miejsce, polecam na krótki i długi wypoczynek - dla każdego coś pięknego.
Andrzej, Justyna i Michaś napisał/a 28 sierpnia 2014:
Bardzo polecamy ten dom gościnny. Położenie jest urokliwe, na uboczu, wśród lasu. Dosłownie las wokół całego domu, a przez niego prześwituje zarys jeziora. Słychać jedynie szum drzew i śpiew ptaków.

Panuje tu rodzinna atmosfera, a króluje tu przepyszne domowe jedzenie. Jedzenie nie dość, że smaczne to pozwala poznać przysmaki Kaszub.

Co tu dużo mówić, warto tu przyjechać, by odpocząć od miejskiego zgiełku i codziennej rutyny. Jest to doskonałe miejsce na odpoczynek i naładowanie się pozytywną energią 🙂
Kasia i Wojtek napisał/a 21 sierpnia 2014:
Nigdzie się tak dobrze nie wypoczywa, jak w Guzkowce.

Bo oprócz pięknych okoliczności przyrody, przyjaznego domu, są tu Cudowni Ludzie-Gospodarze, którzy potrafi spełniać marzenia swych gości. Za to Wam z calego serca-dziękujemy.
"Ta Ruda" 🙂 napisał/a 11 sierpnia 2014:
Wspaniały tydzień (za krótko!!!) pod hasłem "Święty Spokój" i patronatem honorowym Szanownych Gospodarzy to jest to, czego zmęczony wielkomiejskim biegiem człowiek najbardziej potrzebuje do szczęścia!

Jeżeli, Drogi Czytający, poszukujesz dyskretnego miejsca, gdzie wszechobecna przyroda nie wyklucza cywilizacyjnych wygód (niesiony echem żurawi klangor podczas kolacji na tarasie? czemu nie!), pragniesz wyciszenia, a do tego lubisz dostarczać swemu podniebieniu niezapomnianych wrażeń, Guzkówka jest miejscem, którego nie może zabraknąć w Twoich (nie tylko!) wakacyjnych planach. Znajdziesz tu Dom prawdziwie Gościnny. I uwierz na słowo, nie będziesz chciał odjechać 🙂

Do zobaczenia!
Panna Zuzanna napisał/a 10 sierpnia 2014:
Jeśli napiszę, że to wspaniałe miejsce, to będzie banalnie. Gdy powiem, że Gospodarze to serdeczni i po prostu mili ludzie, to pewnie powieje nudą. A gdy dodam, że kuchnia nieziemska, to chyba oczywiste. Ale to wszystko prawda. Wróciłam o trzy kilo szczęśliwsza! Wypoczęta, uśmiechnięta, naładowana kaszubską ciszą, spokojem, pięknymi widokami, zapachem lasu i jezior. Polecam to miejsce osobom z dziećmi (w wyposażeniu domu są łóżeczka, wanienki i pokój zabaw w domu oraz piaskownica w ogrodzie) i wszystkim, którzy szukają tego, co powyżej!

Pozdrawiam serdecznie najwspanialszch Gospodarzy! Już tęsknię!!!
Urszula napisał/a 19 grudnia 2013:
Zbierałam się, żeby coś napisać od dawna, ale to teraz właśnie jest czas, w którym myśli się ciepło o szczególnych, dobrych ludziach, miejscach, w różny sposób bliskich. Takim to sposobem myśli mi się także o Guzkówce i jej gospodarzach, a szczególnie Panu Adamie, w którego towarzystwie akurat częściej miałam okazję przebywać. Spędziłam tu z rodziną ( w tym z zaledwie 2,5 miesięcznym synkiem) zaledwie tydzień w końcu lata, ale był to bardzo dobry czas - wreszcie spokojny, jakże smaczny!, wygodny. Córki mogły się wyhasać, rodzice odetchnąć od codziennych obowiązków. Była to tez okazja, żeby spotkać ciekawych ludzi - gospodarzy oczywiscie, którzy zawsze byli tuż, ale (jakie to cenne!) nie narzucali swojej obecności, innych gości, (bo dom był wypełnioniony, a jednak przyjazny), czy wreszcie Pana Leszka - miejscowego masażystę-gawędziarza (baaardzo polecamy!).

Serdecznie pozdrawiamy! życząc radosnego świętowania i pełnego domu w nadchodzącym roku. Urszula i Rafał z dziećmi
Ola Matylda and Michał napisał/a 25 października 2013:
Koniec lata postanowiliśmy spędzić w tym roku. ……. no właśnie spośród wielu możliwości wybraliśmy miejsce, w którym czuliśmy się wspaniale. Zawitaliśmy ponownie do Guzkówki. Sielska atmosfera siedliska, wyborna kuchnia, czas spędzony przy kominku w coraz juz dłuższe wieczory i błogi sen pozwoliły zregenerować stan ciała i duszy. Matylda wciąż się dopytuje kiedy znów będzie mogła skosztować wybornego wędzonego pstrąga i poganiać za piłką z Nikonem.
Nawet teraz, gdy jemy pyszną zupę dyniową wg przepisu pana Adama wspominamy przygody z Sycowej Huty.
Pozdrawiamy panią Agnieszkę, pana Adama i dziękujemy za niezapomniany czas. Michał, Ola i Matylda
Agata napisał/a 16 października 2013:
No i wróciliśmy ze wspaniałych, wygranych wakacji J Chwilę zajął mi powrót do rzeczywistości, więc piszę dopiero dzisiaj. Bardzo, bardzo dziękujemy za nagrodę, którą był cudownie spędzony czas w Guzkówce. Podczas tego słonecznego tygodnia mięliśmy okazję kosztować specjałów Pana Adama. Oprócz pysznych posiłków na stole gościły też domowe nalewki i ryba wędzona przez Gospodarza (tego smaku nie da się opisać żadnymi słowami). Wspaniałe ciasta Pani Agnieszki osładzały nam wieczory przy kominku. Pani Agnieszko, sernik był lepszy niż mojej mamy, a to rzadko się zdarza. Podczas spacerów znaleźliśmy sporo grzybów, a Witek żab. Udało nam się wybrać nad morze. No i gadaliśmy, czytaliśmy, grzaliśmy się przy kominku. Nasz syn był zapatrzony w Tomka jak w obrazek, a po jego wyjeździe Pan Adam stał się dla Witka autorytetem większym od obojga rodziców razem wziętych 😉 Odpoczęliśmy i naładowaliśmy akumulatory. Na pewno wrócimy za rok. Mój mąż już szykuje się na wędkowanie J

Polecam Guzkówkę wszystkim, którzy potrzebują oddechu, zapachu lasu, smaku prawdziwego domowego jedzenia, ciepła ognia i ciekawych rozmów do nocy.

Bardzo dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie Panią Agnieszkę, Pana Agama, Kasię z Maćkiem oraz oczywiście Tomka i Ninkę J
Kasia, Wojtek, Dorotka i Stas napisał/a 29 sierpnia 2013:
Gdy wspominamy nasz krotki(za krotki) pobyt w Guzkowce, przychodzi nam na mysl "Sielanka o domu", Wolnej Grupy Bukowina:

"Gdy głosy usłyszę u drzwi
Czyjekolwiek, wejdźcie, poproszę
Jestem zbieraczem głosów,
A dom mój bardzo lubi, gdy
Śmiech ściany mu rozjaśnia
I gędźby lubi pieśni,
Wpadnijcie na parę chwil
Kiedy los was zawiedzie w te strony,
Bo dom mój otworem stoiDla takich jak wy.

I za to : BARDZO DZIEKUJEMY.
Basia, Marcin, Ula i Miłek napisał/a 23 lipca 2013:
…Właśnie wróciliśmy z tygodniowego wypadu na Kaszuby i to co piszą o Guzkówce na stronie i na zdjeciach to nie prawda. .. bo w rzeczywistości jest DUŻOOOO lepiej ;). Bradzo miła, wręcz rodzinna atmosfera, totalna cisza i spokój a zarazem miejsce i placyk zabaw dla naszych brzdąców + rzucanie piłki dla Nikona (czarny wilczur jak smoła) robi klimat jak z bajki o Czerwonym Kapturku… tylko bez połykania Babci itp…. ale za to z pysznymi posiłkami, ogniskami, grilowaniem i wędzeniem ryb popijanych nalewką własnej roboty (owoców nie mogę zdradzić bo to zgadaka dla koneserów smakujących na miejscu). Na dodatek domek urządzony bardzo wygodnie i ze smakiem co nie dziwi kiedy pozna się troszke lepiej właścicieli. Polecam bardziej niz bardzo.
Gosia, Grzegorz i Mati napisał/a 23 lipca 2013:
Mija właśnie miesiąc od czasu naszej tygodniowej wizyty w Guzkówce. Spędziliśmy tam wspaniałe chwile, będąc w pełnym tego słowa znaczeniu, osadzeni "tu i teraz". Nasz 2-letni syn Mateusz, gdy wsiadamy do auta cały czas mówi, że jedziemy do Pana Adama i psa Nikona. Do dzisiaj pamięta też spływ canoe do jeziora Wdzydzkiego. Widoki były cudowne a bliskość natury wręcz uderzała całą swoją intensywnością, kolorami i zapachami. Niezwykle miło wspominamy wieczorne rozmowy z Panem Adamem przy aroniówce i jazzowych standardach… nie wspominając o pysznym jedzeniu i doskonałych wędzonych rybach, które wyjęte prosto z domowej wędzarni smakowały wręcz bosko. Serdecznie dziękujemy za tą atmosferę i gorąco polecamy Guzkówkę innym. Z pewnością nie była to nasza ostatnia wizyta w tym magicznym miejscu 🙂
Gospodyni z Guzkówki napisał/a 8 stycznia 2013:
Dziękujemy za piękny wpis i za pamięć. To miłe. Zapraszamy na lato - a dla dzieci specjalne pozdrowienia:) Do zobaczenia
Patrycja i Grzegorz, Jagódka i Jaśminka napisał/a 2 stycznia 2013:
Właśnie oglądam zdjęcia, na których zostały uwiecznione nasze wspaniałe chwile spędzone w Guzkówce (w czerwcu 2012 roku).
Pamiętam pierwszy dzień… po prostu lało jak z cebra. Ale to w ogóle nie przeszkadzało. Mogliśmy się cieszyć błogą ciszą, spokojem. To szybkie tempo życia zostało w domu, a tu mogliśmy relaksować się na 100% i więcej. Nasze córki świetnie się bawiły w specjalnie przygotowanym pokoju.
Pogoda mimo wszystko dopisała, słońce z każdym dniem świeciło coraz mocniej. Moja 3-letnia córka nadal pamięta Pana Adama, psa Nikona i żółtą huśtawkę 😉
Cudowna atmosfera tego domu, znakomita i niepowtarzalna kuchnia (z tą pyszną nalewką z mirabelek;)) oraz życzliwi gospodarze tworzą to miejsce wyjątkowym.
Teraz myślę kiedy tu wrócić…

pozdrawiamy
Patrycja i Grzegorz z Jagódką i Jaśminką