I ja tu byłem!

Umieść nowy wpis w Księdze gości

 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone jako * są wymagane.
Może się tak zdarzyć, że wpis będzie widoczny w Księdzie gości dopiero po tym jak go przejrzymy.
Zastrzegamy sobie prawo do redagowania, usuwania, lub nie publikowania wpisów.
Marcin z Rodzina i tesciami from Wroclaw wrote on 31 August 2017:
Witam. Byliśmy na tydzień u pana Adama po 5 latach przerwy i mówię ze nie było warto...robić tak długiej przerwy 😉 Było super, po tygodniu wypoczęci i utyci o pare kilo wróciliśmy do domu. Polędwiczki w sosie kurkowym nadal mi się śnią po nocach. Nikon jak zawsze łapał wodę spadająca z zadaszenia jakby był szczeniakiem, żabki i jaszczurki śmigały po tarasie a my oglądaliśmy gwiazdy i drogę mleczną na tym cudownym "zadupiu". Pozdrawiamy i do zobaczenia. Mam nadzieje że oferta sylwestrowa nadal aktualna.
Joanna from Gdańsk wrote on 28 August 2017:
Absolutnie cudowne miejsce! Spędziliśmy u Pana Adama przemiłą majówkę. Udało się osiągnąć niemożliwe - nasza 2-latka się wybawiła, a my-rodzice naprawdę się zrelaksowaliśmy. Wszystko dzięki magii miejsca, gościnności i otwartości Gospodarza, uroczemu położeniu, pysznej kuchni i przesympatycznym współ-gościom. Pokój sympatyczny, jasny i widny, z dużymi oknami dachowymi dającymi widok na jezioro. Mieszkało się nam w nim bardzo wygodnie. Bez problemu zmieściło się łóżeczko turystyczne. 🙂
Ważne praktyczne zalety pod kątem dzieci: dedykowany pokój zabaw, mini-aneks kuchenny do dyspozycji gości, huśtawka, piaskownica i bardzo bezpieczny do dziecięcej eksploracji teren wokół domku, sporo atrakcji turystycznych dla dzieciarni w samochodowej niedużej odległości - oraz wyrozumiały wobec maluchów właściciel 🙂 Polecam zdecydowanie na krótsze i dłuższe pobyty!
Anna I Paweł z trzyletnim Mateuszem i trzymiesięczną Alicją from Piła wrote on 4 August 2017:
Guzkówka - cudowne, zaciszne miejsce gdzie każdy odpocznie od wszechogarniającego jazgotu miasta i dostępnego wszędzie, męczącego wi-fi-rifi. Nasz syn zachwycony permanentnym pobytem na powietrzu , pływaniem łódką z tatą (Pan Dan - jak to mawiał Mati - zapewniał wszystko co potrzebne rodzicom do opieki nad dziećmi na wakacjach - bagażnik samochodu się nie rozciągnie - a tu - cudownie - na naszą Alę czekało już łóżeczko turystyczne z wygodnym materacem, wanienka, podest dla Matiego i osobna bawialnia w domu jak i plac zabaw blisko tarasu, na którym my, rodzice, spokojnie mogliśmy popijać pyszną kawę w towarzystwie przemiłego gospodarza mając jednocześnie baczenie na swoje pociechy. Wspomnienie smaku codziennych pysznych śniadań z prawdziwą "kaszubską ricottą" i miodem gryczanym, aromatycznych zup i - oczywiście wędzonej ryby sporządzonej przez samego gospodarza......mmm.....rozmarzyłam się...PS. Panie Adamie do dziś mój mąż nie zainstalował mi obiecanego hamaka na balkonie a takiego schabu z grilla który Pan przyrządził, nie był i nie jest w stanie odtworzyć...
Joanna i Marcin z synami (2 i 3,5 roku) from Oborniki Śląskie wrote on 22 July 2017:
Do opinii internetowych zawsze podchodzimy z dystansem. Tym razem rzeczywistość okazała się być całkowicie z nimi zgodna, a może i lepsza. Ku naszej wielkiej radości 😀 Spędziliśmy u Pana Adama 6 dni i żal było wyjeżdżać. Ustronne miejsce, las i jezioro, cisza i spokój, duże podwórko z piaskownicą idealne dla dzieci, zadaszony taras, mnóstwo zieleni dookoła, pyszne jedzenie. Sam dom przestronny, jasny i czysty, urządzony z gustem. Klimatyczny salon na wieczorne posiadówki. Pokój zabaw - dzieci były zachwycone. Gospodarz swoją subtelną obecnością służył ale nigdy się nie narzucał. Panie Adamie, prawdziwy z Pana profesjonalista. Na pożegnanie powiedziałam Panu to, co i tutaj napiszę: to nie jest agroturystyka. To jest DOM GOŚCINNY. Jak dobrze, że dane nam było w nim pomieszkać.
Paweł wrote on 25 June 2017:
Świetne miejsce do spędzenia urlopu!
Adam wrote on 3 October 2016:
Dziękuję wszystkim gościom, których miałem przyjemność przyjmować w tym roku. Dziękuję tym, którzy chcieli się podzielić swoimi wrażeniami.

Pozdrawiam Was wszystkich i zapraszam ponownie.
Ola i Michał wrote on 3 August 2016:
Po raz kolejny zawitaliśmy w gościnne progi Guzkówki. Po kilku dniach nad morzem w kakofoni, rogardiaszu i wszechobecnej tandecie, cudownie było poddać sie urokowi tego miejsca. Nadmienić trzeba, że miejsce posiada cudowne otoczenie a gospodarz czyni wszelkie starania by dla ciala i dla ducha strawy nie zabrakło. Dzieci zachwycone możliwością organizowania zabaw na wolnym powietrzu i korzystania z pokoju zabaw. Radość wymalowana na twarzach naszych pociech po grzybobraniach zakończonych pełnymi koszami leśnych darów - bezcenna. Żal było opuszczać to wspaniałe miejsce, gdzie z roku na rok czujemy się bardziej u siebie. Symfonia smaku potraw przygotowywanych przez Pana Adama i slow life - gorąco polecamy. Już planujemy kolejną wizytę, tym razem w jesiennej scenerii… Do zobaczenia.
Iwona i Józef wrote on 14 July 2016:
Do Guzkówki wpadliśmy tylko na 3 dni w połowie lipca. Miejsce nas zauroczyło. Otoczenie lasu, bliskość jeziora, przyjazny dom no i pyszne jedzenie to atuty tego miejsca. Dużym plusem jest zewnętrzny taras z zadaszeniem gdzie można spożywać posiłki niezależnie od pogody. Wspólne posiłki integrują gości.

Polecamy wędzone pstrągi,które wędzi właściciel- Pan Adam.

Mamy nadzieję jeszcze tam powrócić.

14 lipiec 2016
Maciej wrote on 18 June 2016:
W piękny czerwcowy weekend udało nam się spędzić wraz z rodziną (21 miesięczny bąbel + rodzice moi + rodzice żony) łącznie 3 dni w progach Pana Adama.. Jesteśmy wszyscy pod wielkim wrażeniem tego jak można wysoko wywindować określenie Agroturystyka.. Wspaniałe miejsce, niesamowita kuchnia Gospodarza oraz niezwykła dbalość oszczegóły przedefiniowała agroturystykę w naszych oczach.. PS. koniecznie zamawiajcie pstrąga:)
Mateusz wrote on 17 June 2016:
Przepiękne miejsce !
Pankracy wrote on 16 October 2015:
Guzkówka jest naprawdę super, to prawdziwie Dom Gościnny.
Bartosz wrote on 14 October 2015:
Przepiękne miejsce, polecam na krótki i długi wypoczynek - dla każdego coś pięknego.
Andrzej, Justyna i Michaś wrote on 28 August 2014:
Bardzo polecamy ten dom gościnny. Położenie jest urokliwe, na uboczu, wśród lasu. Dosłownie las wokół całego domu, a przez niego prześwituje zarys jeziora. Słychać jedynie szum drzew i śpiew ptaków.

Panuje tu rodzinna atmosfera, a króluje tu przepyszne domowe jedzenie. Jedzenie nie dość, że smaczne to pozwala poznać przysmaki Kaszub.

Co tu dużo mówić, warto tu przyjechać, by odpocząć od miejskiego zgiełku i codziennej rutyny. Jest to doskonałe miejsce na odpoczynek i naładowanie się pozytywną energią 🙂
Kasia i Wojtek wrote on 21 August 2014:
Nigdzie się tak dobrze nie wypoczywa, jak w Guzkowce.

Bo oprócz pięknych okoliczności przyrody, przyjaznego domu, są tu Cudowni Ludzie-Gospodarze, którzy potrafi spełniać marzenia swych gości. Za to Wam z calego serca-dziękujemy.
"Ta Ruda" 🙂 wrote on 11 August 2014:
Wspaniały tydzień (za krótko!!!) pod hasłem "Święty Spokój" i patronatem honorowym Szanownych Gospodarzy to jest to, czego zmęczony wielkomiejskim biegiem człowiek najbardziej potrzebuje do szczęścia!

Jeżeli, Drogi Czytający, poszukujesz dyskretnego miejsca, gdzie wszechobecna przyroda nie wyklucza cywilizacyjnych wygód (niesiony echem żurawi klangor podczas kolacji na tarasie? czemu nie!), pragniesz wyciszenia, a do tego lubisz dostarczać swemu podniebieniu niezapomnianych wrażeń, Guzkówka jest miejscem, którego nie może zabraknąć w Twoich (nie tylko!) wakacyjnych planach. Znajdziesz tu Dom prawdziwie Gościnny. I uwierz na słowo, nie będziesz chciał odjechać 🙂

Do zobaczenia!
Panna Zuzanna wrote on 10 August 2014:
Jeśli napiszę, że to wspaniałe miejsce, to będzie banalnie. Gdy powiem, że Gospodarze to serdeczni i po prostu mili ludzie, to pewnie powieje nudą. A gdy dodam, że kuchnia nieziemska, to chyba oczywiste. Ale to wszystko prawda. Wróciłam o trzy kilo szczęśliwsza! Wypoczęta, uśmiechnięta, naładowana kaszubską ciszą, spokojem, pięknymi widokami, zapachem lasu i jezior. Polecam to miejsce osobom z dziećmi (w wyposażeniu domu są łóżeczka, wanienki i pokój zabaw w domu oraz piaskownica w ogrodzie) i wszystkim, którzy szukają tego, co powyżej!

Pozdrawiam serdecznie najwspanialszch Gospodarzy! Już tęsknię!!!
Urszula wrote on 19 December 2013:
Zbierałam się, żeby coś napisać od dawna, ale to teraz właśnie jest czas, w którym myśli się ciepło o szczególnych, dobrych ludziach, miejscach, w różny sposób bliskich. Takim to sposobem myśli mi się także o Guzkówce i jej gospodarzach, a szczególnie Panu Adamie, w którego towarzystwie akurat częściej miałam okazję przebywać. Spędziłam tu z rodziną ( w tym z zaledwie 2,5 miesięcznym synkiem) zaledwie tydzień w końcu lata, ale był to bardzo dobry czas - wreszcie spokojny, jakże smaczny!, wygodny. Córki mogły się wyhasać, rodzice odetchnąć od codziennych obowiązków. Była to tez okazja, żeby spotkać ciekawych ludzi - gospodarzy oczywiscie, którzy zawsze byli tuż, ale (jakie to cenne!) nie narzucali swojej obecności, innych gości, (bo dom był wypełnioniony, a jednak przyjazny), czy wreszcie Pana Leszka - miejscowego masażystę-gawędziarza (baaardzo polecamy!).

Serdecznie pozdrawiamy! życząc radosnego świętowania i pełnego domu w nadchodzącym roku. Urszula i Rafał z dziećmi
Ola Matylda and Michał wrote on 25 October 2013:
Koniec lata postanowiliśmy spędzić w tym roku. ……. no właśnie spośród wielu możliwości wybraliśmy miejsce, w którym czuliśmy się wspaniale. Zawitaliśmy ponownie do Guzkówki. Sielska atmosfera siedliska, wyborna kuchnia, czas spędzony przy kominku w coraz juz dłuższe wieczory i błogi sen pozwoliły zregenerować stan ciała i duszy. Matylda wciąż się dopytuje kiedy znów będzie mogła skosztować wybornego wędzonego pstrąga i poganiać za piłką z Nikonem.
Nawet teraz, gdy jemy pyszną zupę dyniową wg przepisu pana Adama wspominamy przygody z Sycowej Huty.
Pozdrawiamy panią Agnieszkę, pana Adama i dziękujemy za niezapomniany czas. Michał, Ola i Matylda
Agata wrote on 16 October 2013:
No i wróciliśmy ze wspaniałych, wygranych wakacji J Chwilę zajął mi powrót do rzeczywistości, więc piszę dopiero dzisiaj. Bardzo, bardzo dziękujemy za nagrodę, którą był cudownie spędzony czas w Guzkówce. Podczas tego słonecznego tygodnia mięliśmy okazję kosztować specjałów Pana Adama. Oprócz pysznych posiłków na stole gościły też domowe nalewki i ryba wędzona przez Gospodarza (tego smaku nie da się opisać żadnymi słowami). Wspaniałe ciasta Pani Agnieszki osładzały nam wieczory przy kominku. Pani Agnieszko, sernik był lepszy niż mojej mamy, a to rzadko się zdarza. Podczas spacerów znaleźliśmy sporo grzybów, a Witek żab. Udało nam się wybrać nad morze. No i gadaliśmy, czytaliśmy, grzaliśmy się przy kominku. Nasz syn był zapatrzony w Tomka jak w obrazek, a po jego wyjeździe Pan Adam stał się dla Witka autorytetem większym od obojga rodziców razem wziętych 😉 Odpoczęliśmy i naładowaliśmy akumulatory. Na pewno wrócimy za rok. Mój mąż już szykuje się na wędkowanie J

Polecam Guzkówkę wszystkim, którzy potrzebują oddechu, zapachu lasu, smaku prawdziwego domowego jedzenia, ciepła ognia i ciekawych rozmów do nocy.

Bardzo dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie Panią Agnieszkę, Pana Agama, Kasię z Maćkiem oraz oczywiście Tomka i Ninkę J
Kasia, Wojtek, Dorotka i Stas wrote on 29 August 2013:
Gdy wspominamy nasz krotki(za krotki) pobyt w Guzkowce, przychodzi nam na mysl "Sielanka o domu", Wolnej Grupy Bukowina:

"Gdy głosy usłyszę u drzwi
Czyjekolwiek, wejdźcie, poproszę
Jestem zbieraczem głosów,
A dom mój bardzo lubi, gdy
Śmiech ściany mu rozjaśnia
I gędźby lubi pieśni,
Wpadnijcie na parę chwil
Kiedy los was zawiedzie w te strony,
Bo dom mój otworem stoiDla takich jak wy.

I za to : BARDZO DZIEKUJEMY.